Kofeina przed koncertami Sunrise Festival 2025

Bez kawy ani rusz, no nie? Zwłaszcza kiedy line-up startuje dopiero wieczorem, a Ty od rana latasz jak szalony po mieście. Szczerze: dwa szybkie shociki espresso ratują życie. Raz spróbowałem jechać na samym Red Bullu – źle się skończyło, serducho waliło, a potem nagle padaka. Ziarna rulez.

Starówka najpierw, plaża później

Festiwal gra tam, w Podczelu, kawałek za miastem. Zanim więc wskoczysz w busa albo TAXI, zrób pit-stop na kołobrzeskiej starówce. Stare mury, zabytki, a na rogu kawiarenka. Wpadasz, barista rzuca: mocniejsza czy delikatniejsza wybierasz mocniejszą 🙂

Co wziąć, żeby nie paść po trzecim secie DJ-a

  • Flat white – kremowe, słodkie samo w sobie, wchodzi lepiej niż oranżada.

  • Iced matcha – zielony kopniak. Chłodzi i nie zamula żołądka, jak zjesz coś tłustego na fest.

  • Szybki przelew – owocowe smaki ale kofeiny – najwięcej

Po co to całe zamieszanie?

Bo na Sunrise liczy się start. Wbijasz na teren już nakręcony, zero ziewania, a bas uderza w klatę równym pulsem z kofeiną we krwi. Jak raz spróbujesz tej „przedgrzeweczki” na starówce, to potem co roku powtarzasz ten sam rytuał. I dobrze.

No i tyle… Widzimy się!

Dodaj komentarz