Jeszcze 10 lat temu kawa w Polsce to był temat prosty: sypana z łyżeczki, czasem z ekspresu „na kapsułki”, a jak ktoś miał Saeco, to był królem biura. Dziś? W każdym większym mieście – a często i w mniejszych – znajdziesz kawiarnie speciality z alternatywnymi metodami parzenia, ziarnami z Etiopii, a nawet baristą, który zapyta Cię o preferencje smakowe, zanim dotknie młynka.

Co się wydarzyło? Krótko mówiąc: Polska złapała kawowego bakcyla. Ale nie byle jakiego. Specialty. Z charakterem. Z pochodzeniem. Z opowieścią.

Boom na jakość, nie tylko na kofeinę

Zmienił się sposób, w jaki pijemy kawę. Już nie chodzi tylko o to, żeby „obudzić się” – teraz liczy się smak, proces, doświadczenie. Kawiarnie specialty odpowiadają na rosnącą potrzebę: dobrej jakości ziaren, świadomego parzenia i miejsc, które są czymś więcej niż tylko punktem z kawą na wynos.

Ludzie chcą wiedzieć, skąd pochodzi ich kawa, kto ją uprawiał, jak była palona i czemu smakuje jak earl grey z lekkim muśnięciem mango (true story). psst.. spróbuj Salwador Finca El Cerro Pacamara Anaerobic

Kawiarni speciality w Polsce

Czemu speciality w ogóle się przyjęło w Polsce?

Edukacja i ciekawość – Polacy coraz więcej wiedzą. Jeździmy, smakujemy, czytamy. Chcemy doświadczeń, nie tylko produktów.

Influencerzy i social media – Instagram zrobił swoje. Latte art, estetyka wnętrz i kubek na dłoni to nowy symbol „mam chwilę dla siebie”.

Klimat miejsc – Kawiarnie specialty to często piękne wnętrza, dobra muzyka i luźna atmosfera. Idealne do pracy, spotkań, randek albo „scrollowania w stylu slow”.

Zdrowie i jakość – Ludzie coraz częściej szukają czegoś bardziej „naturalnego”, zrównoważonego, etycznego. Kawa specialty ma tę historię.

Kawiarnie specialty odpowiadają na rosnącą potrzebę: dobrej jakości ziaren, świadomego parzenia i miejsc, które są czymś więcej niż tylko punktem z kawą na wynos.

Co definiuje dobrą kawiarnię specialty?

Ziarna: jasno palone, wysokiej jakości, często z konkretnych farm, nie z „mixu Ameryki Południowej i nadziei”.

Barista z wiedzą: ktoś, kto nie tylko robi kawę, ale potrafi opowiedzieć o niej jak o winie – bez zadęcia, ale z pasją.

Sprzęt: ekspres to nie „automat z Lidla”. W grze są potwory jak Victoria Arduino Eagle One – wyglądają jak rzeźba z galerii sztuki nowoczesnej, a w środku kryją technologię multiboiler, która daje baristom to, co najważniejsze: stabilność temperatury i powtarzalność. Każda kawa wychodzi tak samo dobrze – bez względu na porę dnia czy liczbę zamówień.

Atmosfera: miejsce z charakterem, często niezależne, z własnym klimatem i muzyką, którą wybrał ktoś, kto wie, czym różni się Loyle Carner od Lo-Fi girl.

Dobre miejsce na kawę i ciasto kołobrzeg

Jak ludzie szukają kawiarni speciality?

Google i mapy – wyszukiwania „najlepsza kawa blisko mnie” mają się świetnie.

Instagram – dalej działa, ale już nie wystarczy kawa na tle cegły. Teraz liczy się naturalne światło, ładna ceramika, roślina w tle i klimat, który mówi: „to nie tylko kawa, to styl życia”.

Tik-Tok – Kawiarnia teraz musi zaskakiwać, wpisywać się w trendy światowe.

Poczta pantoflowa – Jak będziesz w Kołobrzegu, idź na starówkę do Colberg’a – nie, nie tego od piwa, tylko kawiarni, gdzie zanim zdążysz zamówić, barista zada ci kilka pytań, a potem poda przelew tak owocowy, że przez chwilę nie wierzysz, że to tylko kawa.

Festiwale, cuppingi, warsztaty – coraz więcej ludzi bierze udział w degustacjach, zawodach, wydarzeniach z latte artem. Kawa przestała być tylko napojem – to aktywność, temat, styl życia.

Colbergcoffee wnętrze kawiarni kołobrzeg

I co dalej z kawiarniami speciality?

Specialty nie jest już modą – to kawa, której nie da się „odzobaczyć”. Jak raz ją spróbujesz, to wiesz, że może smakować inaczej. I że warto dopłacić parę złotych, bo szkoda życia na słabą kawę. Mam znajomych, którym raz zaparzyłem kawkę jasno paloną z dripa i od tamtej pory nie chcą pić nic innego.

Palarnie się rozwijają, bariści się szkolą, a klienci wiedzą coraz więcej.

Nie każdy musi być sensorykiem, ale każdy może pić dobrą kawę. I właśnie dlatego ten ruch rośnie.

Bo wbrew pozorom – to nie tylko kawa. To jakość, rytuał i odrobina magii w kubku.

Dodaj komentarz