Kolumbia to wzorzec, do którego porównuje się inne kawy: karmel, orzech laskowy, czerwone jabłko i kwasowość idealnie wyważona – ani płaska, ani ostra. Zbierana ręcznie, dwa razy w roku, na stokach trzech pasm Andów. Palimy kolumbijskie ziarna w naszej palarni w Kołobrzegu.
Dlaczego Kolumbia uchodzi za wzorzec
Kolumbijska kawa jest tak często opisywana słowem "zbalansowana", że brzmi to jak wymówka - a jest komplementem. Nic tu nie dominuje: kwasowość jest obecna, ale nie kłuje, słodycz wyraźna, ale nie mdła, ciało średnie, aromat karmelowo-orzechowy z nutą czerwonego jabłka. To kawa, którą trudno komuś odradzić.
Źródłem tej równowagi jest geografia. Andy dzielą się w Kolumbii na trzy pasma, między którymi leżą doliny o różnym mikroklimacie. Dzięki temu kawa dojrzewa w różnych miejscach o różnych porach - Kolumbia jako jedyna zbiera plony dwa razy w roku, co oznacza świeży zbiór dostępny praktycznie cały czas.
Ręczny zbiór jako norma
Kolumbijskie plantacje leżą na stromych stokach, gdzie maszyny nie wjadą. Zbiór jest więc w całości ręczny, a zbieracze wracają na ten sam krzew wielokrotnie w sezonie, wybierając tylko dojrzałe owoce. To kosztowne, ale daje surowiec wyrównany - w przeciwieństwie do zbioru maszynowego, gdzie razem z dojrzałymi trafiają zielone i przejrzałe.
Regiony
| Region | Profil |
|---|---|
| Huila | najbardziej ceniony, owocowy, złożony, słodki |
| Nariño | bardzo wysoko położony, wyraźna kwasowość, elegancki |
| Antioquia | klasyczny: karmel, orzech, pełne ciało |
| Tolima | zbalansowany, czekoladowo-owocowy |
| Cauca | cytrusowy, żywy |
Odmiany - Caturra, Castillo i uwaga na jeden mit
Dominują Caturra, Colombia i Castillo. Ta ostatnia bywa krytykowana jako "gorsza smakowo", bo powstała z myślą o odporności na rdzę kawową - ale badania sensoryczne tego nie potwierdzają, a dobrze prowadzona Castillo bywa znakomita. Nie odrzucaj kawy z tego powodu; liczy się farma i obróbka, nie sama nazwa odmiany.
Jak parzyć
Kolumbia jest uniwersalna. W espresso daje słodki, karmelowo-orzechowy napar, świetny solo i z mlekiem. W przelewie (15 g na 250 ml, 93-95°C) pokazuje więcej owocu i kwasowości. Sprawdza się też w kawiarce i w ekspresie automatycznym - nie ma tu ryzyka, że wyjdzie za kwaśna.
Dla kogo
Dla każdego. Serio - jeśli kupujesz kawę dla kogoś, kogo gustu nie znasz, albo do biura, gdzie pije ją dwadzieścia różnych osób, Kolumbia jest wyborem o najmniejszym ryzyku. Napisz, czym parzysz, a dobierzemy region i wypał z aktualnej oferty.





