Tanzania to afrykańska kwasowość w łagodniejszym wydaniu: czarna porzeczka, cytrusy i nuta wina, ale bez ostrości Kenii. Uprawiana na stokach Kilimandżaro i wokół jeziora Wiktorii, często jako peaberry. Palimy tanzańskie ziarna jasno, w małych partiach, w Kołobrzegu.
Sąsiad Kenii, ale inny charakter
Tanzania graniczy z Kenią i dzieli z nią część warunków - wysokie plantacje, wulkaniczną glebę, podobne odmiany. Napar wychodzi jednak łagodniejszy i bardziej zaokrąglony: jest w nim ta sama nuta czarnej porzeczki i cytrusów, ale bez przenikliwej, niemal wytrawnej ostrości, z której słynie kenijska kawa. Dla wielu osób to zaleta - dostajesz afrykański charakter w wersji, którą łatwiej pić codziennie.
Peaberry - tanzańska specjalność
W normalnym owocu kawowca rosną dwa ziarna, płaskie z jednej strony. Czasem rozwija się tylko jedno - okrągłe, mniejsze, gęstsze. To peaberry, po tanzańsku kipara. Stanowi około 5% zbioru i jest wybierane ręcznie.
Tanzania zbudowała wokół peaberry swoją markę i sprzedaje je jako osobną klasę. Czy smakuje lepiej? Zdania są podzielone - okrągłe ziarno pali się równiej, więc napar bywa bardziej skoncentrowany i słodszy. Na pewno jest to ziarno bardziej wyrównane, a to zawsze pomaga w powtarzalności.
Regiony
| Region | Profil |
|---|---|
| Kilimandżaro / Moshi | klasyk: cytrusy, czarna porzeczka, żywa kwasowość |
| Mbeya (południe) | słodszy, owocowy, pełniejsze ciało |
| Mbinga, Ruvuma | zbalansowany, czekoladowy |
| Kigoma (nad jeziorem Tanganika) | delikatniejszy, kwiatowy |
Jak parzyć
Tanzania najlepiej wypada w metodach przelewowych: 15 g na 250 ml, woda 93-95°C, mielenie średnie. W espresso daje owocowy, wytrawny napar - ciekawy, choć nie dla każdego o poranku. Z mlekiem radzi sobie lepiej niż Kenia, bo ma więcej słodyczy.
Dla kogo
Dla osób, które próbowały Kenii i uznały ją za zbyt intensywną, a mimo to chcą afrykańskiego profilu. Tanzania to dobry środek: wyraźna, owocowa, ale nie atakująca. Napisz, czym parzysz, a dobierzemy pozycję z aktualnego wypału.





