Malawi produkuje mniej niż jedną tysięczną światowej kawy, więc trafia się rzadko – a szkoda, bo jest wyjątkowa: delikatna, herbaciana, z nutą brzoskwini, cytrusów i miodu. Uprawiana przez drobnych rolników na wysokich płaskowyżach. Palimy ją jasno, w małych partiach, w Kołobrzegu.
Dlaczego trudno ją znaleźć
Malawi jest niewielkim, śródlądowym krajem, a kawa stanowi tam margines gospodarki - produkcja to ułamek procenta światowego rynku. Prawie cała pochodzi od drobnych rolników zrzeszonych w spółdzielniach na północy kraju, w rejonie Misuku Hills i płaskowyżu Viphya, na wysokości 1700-2000 m n.p.m.
Mała skala oznacza, że partia bywa dostępna przez jeden sezon i znika. Jeśli trafisz na malawijską kawę, która Ci smakuje, warto wziąć więcej - za rok może jej nie być.
Profil - delikatność zamiast siły
Malawi nie idzie w intensywność. Napar jest lekki, herbaciany i elegancki: brzoskwinia, cytrusy, czarna herbata, miód, czasem nuta kwiatowa. Kwasowość średnia i miękka, ciało lekkie. To kawa, którą pije się powoli, zwracając uwagę na szczegóły - nie taka, która ma obudzić.
Za ten profil odpowiadają w dużej mierze odmiany: w Malawi uprawia się Geisha, Catimor, Agaro i Mundo Novo. Geisha, znana głównie z Panamy, daje tu wyjątkowo kwiatowe i herbaciane profile w cenie znacznie niższej niż panamska.
Jak parzyć
Malawi to kawa pod metody alternatywne - V60, Chemex, AeroPress. Delikatne nuty łatwo przykryć, więc lepiej parzyć nieco słabiej: 14-15 g na 250 ml, woda 92-94°C, mielenie średnie. W espresso możliwa, ale jej lekkie ciało sprawia, że napar bywa cienki - to nie jest kawa do mleka.
Dla kogo
Dla osób, które lubią kawy jasne, herbaciane i subtelne, oraz dla tych, którzy chcą spróbować czegoś, czego nie ma w każdym sklepie. Jeśli szukasz mocnej, ciemnej kawy do cappuccino - to nie ten kierunek, lepiej sprawdzi się Brazylia albo Gwatemala.
Doradzimy
Napisz, czym parzysz - powiemy, czy aktualna partia z Malawi będzie dla Ciebie dobrym wyborem. Palimy w Kołobrzegu, z datą palenia na paczce.





